sobota, 16 lutego 2013

tortillowe roladki Katki

... czas na mój stary sprawdzony przepis...ulubiony, bo można robić "czystkę" w lodówce... podstawą jest wieczna obecność placków tortilla w domu, reszta zależy od fantazji skręcającego .... tortillowe roladki  Katki ... przykładowe składniki: 
  • placki tortilli
  • ogórek świeży
  • papryka świeża
  • suszone pomidory w oliwie
  • twarożek homogenizowany
  • szczypiorek
  • rucola
  • ostra węgierska pasta paprykowa
  • sól, pieprz
  • cebulka prażona (niesfotografowana ;)
... wykonanie jest bardzo proste, rozkładamy placki tortilli tak, żeby jeden zachodził na drugi i rozsmarowujemy na nich serek...
... ogórki kroimy w słupki, zasypujemy liśćmi rucoli...
... to samo robimy z papryką, pomidory kładę w całości, bo jak wiecie, w kuchni jestem leniwa, ale jeśli ktoś jest ambitny, może pokroić w paseczki...
... na koniec złocista cebulka, kleksy z pasty węgierskiej, sól, pieprz...
... i zwijamy niczym sushiman - maki ;)
.... zawiniętą roladkę owińcie folią spożywczą i wstawcie na chwilę do lodówki, żeby "przeszła", a po chwili delektujcie się tą jakże błyskawiczną przekąską :)
... ta akurat jest wegetariańska, ale robiłam z szynką, salami pokrojonym w paski, z avocado ... właściwie chyba łatwiej byłoby powiedzieć z czym nie robiłam, moja ulubiona to: łosoś, avocado, koperek i śmietankowy serek....ech..jak tylko pomyślę, to zaraz mam ochotę wsiąść w auto i jechać do hipermarketu 24h, ale przecież piłam wino .... do skręconych paluchów :P .. wszystkiego smacznego :)

skręcone paluchy

.....ulalalala... trochę mnie tu nie było, ale cóż... ferie i słodkie "nicnierobienie" ... tym razem przekornie nie góry ale Mazury ;) ... przywiozłam trochę dobrych, nowych dla mnie smaków... postaram się przenieść coś z Mazur do Łodzi :D ... ale póki co, rozleniwiona zimowym urlopem zrobiłam szybkie zakupy i do dzieła.... przekąska, przegryzka, zapchajbrzuszek, chrupacze do piwa i nie tylko ...  skręcone paluchy ...

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • ser żółty
  • koncentrat pomidorowy
  • oregano
  • bazylia
  • jajko
...gotowe ciasto francuskie rozwijamy i kroimy wzdłuż dłuższej części na pół...
... obie części smarujemy koncentratem pomidorowym...
... niezbyt dużo...
... jedną połówkę posypujemy żółtym serem utartym na grubej łezce...

... a drugą oregano i bazylią...
....teraz szybkim ruchem nakrywamy jedną część na drugą, kroimy 1,5cm paski i sprawnym ruchem skręcamy je paluchami, tak, żeby powstały świderki...
... teraz tylko smarujemy roztrzepanym jajkiem...
... i do nagrzanego do 200st pieca, na tyle, żeby się pięknie zrumieniło...
.... teraz nalejcie sobie piwa z pianką, włączcie dobry film i ... smacznego :)
... możecie wcinać na ciepło i na zimno, możecie dokładać szynkę, salami, mozarellę, sery pleśniowe, co Wam tam przyjdzie do głowy Kochani :) ... ja piwa nie lubię, więc wykręcam korek z białego wina, a co ...!!!!

wtorek, 5 lutego 2013

risotto po łódzku

.... dziś przypomniał mi się przepis kolegi - kucharza, który, żeby Was nie oszukać ma ponad 20 lat - ten przepis rzecz jasna, a nie kolega :P ... nazywał to wtedy risotto, nijak ma się to do prawdziwego risotto, które można zamówić w restauracjach "bą tą" ;) ... czasy były jakie były i trzeba było kombinować z tego co się miało ... przepis do dziś sprawdza się, kiedy zostaje nam ryż po wczorajszej pomidorowej i trochę kiełbasy z kolacji ... przewaga tego po łódzku jest taka, że robisz go w 7 min a nie 30, jak to prawdziwe ... kucharz gotuje do dziś w pewnej łódzkiej restauracji a ja do dziś robię Jego pyszne "risotto" ...
  • ryż
  • laska kiełbasy
  • papryka konserwowa
  • groszek konserwowy
  • cebula
  • koncentrat pomidorowy
  • ser żółty
... na patelni przesmażamy kiełbasę pokrojoną w grubszą kostkę...

.... kiedy kiełbasa skwierczy, kroimy cebulę i paprykę w kostkę...

...dodajemy najpierw cebulę a potem sporo koncentratu pomidorowego do zarumienionej już kiełbasy, wtedy solimy i pieprzymy, następnie na patelni ląduje ugotowany ryż, papryka i groszek...

... całą zawartość patelni mieszamy.... teraz kroimy w kostkę ser żółty...

....możemy go dodać do patelni i wymieszać, lub posypać risotto po wierzchu, na gorącym, po pewnym czasie pięknie się nam rozpuści... na fotce, jeszcze nie zdążył ;)

... hmmm, nie uważacie, że idę trochę na łatwiznę podając Wam przepisy na dania proste i nie wymagające ślęczenia w kuchni? ;) ... chyba lubię zaspokajać błyskawicznie burczące brzuchy :D 
... smacznego :) po łódzku rzecz jasna ;)
p.s. ... a swoją drogą, muszę zapytać znajomego kucharza, czy robi to danie do dziś :)

poniedziałek, 4 lutego 2013

brownie czyli przepyszny czekoladowy zakalec

.... ile pań pieczących, tyle przepisów na brownie... podobno .... ;) zdecydowałam się je zrobić, chyba dlatego, żeby nikt nie mógł mnie skrytykować ;) ... łeeeeee nie wyszło Ci, zakalec, niedopieczone, prawie surowe ;) ... takie właśnie jest brownie :D dla mnie bomba !!! ... wiecie jaka jest historia tego czekoladowego cuda? ... pewna bibliotekarka z USA - Pani Brown, zapomniała dodać proszku do pieczenia do ciasta czekoladowego, które przygotowywała dla swoich gości, nie przejęła się tym, podała takie jakie wyszło i ciasto - zakalec okazało się hitem :D ... to które chcę Wam przedstawić jest wyjątkowo pyszne i wyjątkowo szybko można je przygotować a jeszcze szybciej upiec ;) ... musicie mieć:



  • 140 g  gorzkiej czekolady (używałam Lindt i Wedel - obie się sprawdziły)
  • 250 g masła
  • 4 jajka
  • 140 g mąki pszennej
  • 250 g cukru


.... czekoladę potraktujcie kąpielą wodną, tzn postawcie miskę na garnku, w którym będzie bąbelkowała woda ;) ( to info dla początkujących kucharzy :P...

... jedna paczka masła Wam nie wystarczy, musicie dorzucić 50g z drugiej ...

.... masło miksujemy najpierw samo, dlatego dobrze, żeby nie było prosto z lodówki....

.... następnie dolewamy płynną czekoladę, tylko pilnujcie, żeby nie była gorąca, bo roztopi masło....

.... miksujemy, aż te dwa składniki połączą się w cudną brązową masę ;) ....

.... teraz dodajemy roztrzepane widelcem jajka ...

... czas na cukier i przesianą mąkę ...
.... wszystko miksujemy dosłownie tyle, żeby połączyły się wszystkie składniki, nie "merdajcie" za długo mikserem...teraz tylko foremka, a najlepiej dwie niewielkie na te ilość, brownie ma być płaskie ...

....wstawiacie do pieca nagrzanego do 190 stopni, dosłownie na 20 min ( nie dłużej!!!), najlepiej sprawdzić konsystencję drewnianym patyczkiem lub po prostu zapałką :) ... brownie w piecu, to co? szybka herbatka? bo kawkę zostawimy sobie do "czekoladowca" co? ;) ... puszczamy kawałek poniżej z 5 razy  ;)...


... i .... tadammmm.... :D


... jeszcze tylko buziak Werce za foty i jemy to!!! :* smacznego czekoladowego ;)




tiramisiu dla leniwych

.... goście wieczorem? nie lubicie piec? macie ochotę na coś słodkiego, ale żeby za mocno w biodra nie weszło? ... proszszszsz..... tiramisu po polsku, po mojemu, właściwie "po Nataliowemu" ;) ... najpyszniejsze robi moja przyjaciółka, mistrzyni wypieków i deserów, takie tradycyjne, włoskie ... u mnie jak zwykle musi być szybko i prosto ;) ... któregoś dnia zadzwoniła do mnie moja sąsiadko-przyjaciółka..."co robisz, bo wpadłabym na kawę" - zaszczebiotała, "nie mam nic słodkiego" - próbuję się wykręcić :).... "zrobiłam tiramisu"... coooooooo????? - myślę sobie, Natalia i ciasto????? - niemożliwe, muszę to sprawdzić .... i ..... ku mojemu zdziwieniu po 10 minutach  wchodzi ... najpierw talerz z pachnącym ciachem a potem Ona ... kurcze, naprawdę to zrobiła.... bez oporów, jak na sąsiadko-przyjaciółkę przystało wyśpiewała, jak prosto i szybko zrobiła to biszkoptowe cudo ... moja wersja jest wzbogacona o syrop malinowy, żeby było bardziej "moje" ;) ...szykujcie:



  • duża paczka biszkoptów typu "języczki"
  • syrop malinowy
  • serek mascarpone 
  • trochę alkoholu
  • czarna kawa - mocna
  • kakao do posypania

... musicie wziąć wyższe naczynie, w którym będziecie układać biszkopty, ja wykorzystuje takie żaroodporne jak do zapiekanek...na początek do głębokiego talerza wlewamy mocną kawę...



... moczymy biszkopty z jednej i drugiej strony i układamy ciasno w naczyniu, następnie smarujemy pierwszą warstwę serkiem ( samym serkiem!!!) bez żółtek, śmietan, cukrów....

...na serek leci druga warstwa biszkoptów, tym razem umoczonych w syropie wymieszanym z alkoholem ...



... malinowo-alkoholowe lądują na serku i mamy tym sposobem drugie piętro ;) ...
... teraz znów serek i jeszcze jedna warstwa kawowych, wierzch znów serek, zasypujemy wszystko kakao i gotowe :D błyskawica - prawda? 


... teraz przykryjcie folią spożywczą, srebrną, złotą, czym tam macie, żeby Wam kiełbachą nie przeszło w lodówce ;)... ja robiłam wieczorem... rano... Werka w szkole, Marek jeszcze chrapie, suka po spacerze towarzyszy mi w kuchni z nadzieją, że spadnie choć okruszek biszkopta.... delektuję się i rozkoszuję..... tym oto ...

Smacznego Łakomczuszki :D

p.s. możecie robić również wersję bez syropu malinowego, równie pyszne :)

sobota, 2 lutego 2013

brukselkowy zawrót głowy

....dziś najszybszy i najprostszy obiad świata - nie z torebki ;) ... zainspirowana moją ulubioną blogerką kulinarną rzuciłam się do kuchni... kurcze...lubię to...mam wszystko :) ... do dzieła, ciekawe tylko co na to Werka, która pomidorom suszonym w oliwie i brukselce mówi zdecydowane : NIE !!!... założę się, że część z Was po usłyszeniu słowa "brukselka" zamknie tę stronę, ale uwierzcie, że to nie będzie danie brukselkowe, obiecuję, że nie poczujecie charakterystycznego smaku ani zapachu, jeśli choć jedno z Was wyczuje - zwracam kasę za całe danie ;)... spójrzcie jakie proste, aż chce się robić:



  • makaron (jaki chcecie)
  • 1 łyżka oliwy
  • 20 dag brukselki
  • 2 średnie pory
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz
  • 1 łyżeczka cukru
  • tymianek, rozmaryn
  • kilka suszonych pomidorów z oliwy
  • feta do pokruszenia na wierzch

...makaron gotujecie al dente....

... w międzyczasie, kroicie pory w półkrążki...

.... na patelni rozgrzewacie oliwę z masłem...

... i wrzucacie pokrojone pory...

... pory zeszklone, podlewacie wodą, niech się duszą a Wy w tym czasie kroicie brukselki w cienkie pióra...

... dodajecie do porów...

... niech ten duet dusi się w swoim towarzystwie, a żeby było im lepiej razem, dorzućcie im cukru, soli i pieprzu ;) ... zostawcie ich sam na sam a w tym czasie zajmijcie się pomidorami - kroimy je w paski...


... "wystarczy" - krzyczę do brukselki, która w objęciach pora zmiękła jak kobieta w ramionach mężczyzny ;) ... dorzucam im pomidora jako przyzwoitkę, tymianek i kilka gałęzi rozmarynu, gdyby ci "zieloni" się zapomnieli :P

.... przemieszajcie wszystkich razem i odcedzone kluchy dodajcie do w/w mixu...


... teraz tylko porządnie wymieszajcie, naszykujcie talerze, posypcie każdą porcję pokruszoną fetą i....

.... i.... smakiem będziecie naprawdę zaskoczeni :D  o to chodzi, sama byłam w szoku ;) Werka lizała talerz ... danie banalnie proste, więc opis znikomy, nadrobiłam fotami ;) a że są świetne, nie mogłam nie wykorzystać wszystkich :D oczywiście - dzięki Córko <3 ... aaaaa i nieśmiało: smacznego ! ;) - dajcie znać czy było brukselkowo? :P